Bielenda – brązująca pianka do ciała

Dzisiaj o produkcie, na który się skusiłam chociaż nie byłam go pewna. Ze względu na to, że nie lubię zbyt długo przebywać na słońcu, a w lecie wypadałoby chociaż troszkę pochwalić się opalenizną skusiłam się na brązującą piankę do ciała firmy Bielenda.

Do wyboru mamy piankę do jasnej i ciemnej karnacji. Ja na początek postawiłam na piankę do jasnej karnacji, nie chciałam uzyskać zbyt mocnego efektu opalenia i smug. Producent informuje nas, że kosmetyk ma formę lekkiej pianki dzięki czemu łatwo się rozprowadza i dobrze wchłania co minimalizuje powstawanie smug. No więc jak moje wrażenia? Faktycznie produkt ma lekka i przyjemną konsystencję, rozprowadzenie go nie stanowi problemu. Przy nakładaniu już lekko widać delikatny złoty kolor na skórze, który wzmacnia się i jest dobrze widoczny po około 3 – 5 godzin. Na łokciach i kolanach możemy uzyskać odrobinę ciemniejszy odcień dlatego w tych miejscach nakładajmy cieńszą wartę kosmetyku. Musimy pamiętać aby zaczekać do całkowitego wchłonięcia produkty przed założeniem ubrań. Po aplikacji należy także dokładnie umyć ręce gdyż mogą pozostać na nich niechciane smugi.

Producent informuje także, że powinniśmy wykonać test alergiczny przed nałożeniem pianki na całe ciało. Najlepiej wsmarować produkt w nadgarstek i odczekać 5 godzin aby sprawdzić czy nie pojawi się reakcja alergiczna. Zalecam wszystkim wykonywanie takich testów przed użyciem nowych produktów, może nam oszczędzić wiele problemów, szczególnie jeśli ktoś jest alergikiem.

Jeszcze jedna rzecz, o której warto pamiętać to wykonanie peelingu przed nałożeniem pianki, szczególnie powinniśmy się skupić na łokciach i kolanach, które następnie należny odpowiednio nawilżyć. Po pozbyciu się martwego naskórka, dużo łatwiej będzie nałożyć równomiernie piankę.

Moja ogólna ocena jest pozytywna, jeżeli nie mamy czasu na opalanie, nie lubimy się opalać lub też mamy inne przyczyny, a zależy nam na ładnej opaleniźnie możemy skorzystać z brązującej pianki z Bielendy. Bielenda kosmetyki i tym razem mnie nie zawiodły 🙂 A wy co sądzicie o piankach brązujących, lubicie takie produkty? 🙂

– wyłącznie do użytku zewnętrznego; unikać kontaktu z oczami i błoną śluzową, w razie dostania się do oczu obficie przemyć wodą

– produkt nie zawiera filtrów SPF i nie chroni przed poparzeniami słonecznymi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s